Robert Venturi. Złożoność i sprzeczność w architekturze

Robert Venturi zaczynał jako uczeń Louisa Kahna i Eero Saarinena, jednak szybko odnalazł swój własny język wyrazu. Jego sprzeciw wobec modernizmu, który z ruchu o mocnych, humanistycznych korzeniach przeradzał się w myśl czysto estetyczną spowodował zmianę sposobu myślenia wielu architektów w latach sześdziesiątych i siedemdziesiątych. Teksty takie jak ‘Złożoność i Sprzeczność…’, czy ‘Ucząc się od Las Vegas’ były przez długi czas konstytucją postmodernistów.

Architektura Niebezpośrednia – Manifest

Lubię złożoność i sprzeczność w architekturze. Nie lubię niespójności i arbitralności niekompetentnej architektury, ani cennych zawiłości malarskiego podejścia ekspresjonistów. Mówię natomiast o złożonej i pełnej sprzeczności architekturze opartej na bogactwie dwuznaczności współczesnego doświadczenia, doświadczenia związanego ze sztuką. Wszędzie, poza architekturą, złożoność i sprzeczność zostały już przyswojone – od dowodu na niezgodność w matematyce Gödla po analizę ‘trudnej’ poezji Eliota i definicję paradoksalnej wartości malarstwa Albersa.

Tymczasem to właśnie architektura jest złożona i pełna sprzeczności łącznie z jej tradycyjnymi, witruwiańskimi elementami. Moc i rozkosz. Dzisiejsze wymagania dotyczące funkcji, struktury, wyposażenia mechanicznego i ekspresji, nawet w prostych budynkach w prostym otoczeniu, są zróżnicowane i kłócą się ze sobą w stopniu wcześniej niewyobrażalnym. Rosnące wymiary i skala architektury w planowaniu urbanistycznym i regionalnym tylko zwiększają ilość problemów. Witam problemy i wykorzystuję niepewności. Obejmując sprzeczności i złożoności celebruję witalność i aktualność.

Architekci nie mogą już dłużej być zastraszani przez purystyczny język ortodoksyjnie modernistycznej moralności. Wolę elementy hybrydowe od ‘nieskazitelnych’, kompromisowe od ‘czystych’, zniekształcone od ‘bezpośrednich’, dwuznaczne od ‘wyartykułowanych’, perwersyjne, nieosobowe, nudne tak samo jak ‘interesujące’, konwencjonalne, ale nie ‘zaprojektowane’, wolę dodawanie od odejmowania, zbędność od prostoty, szczątkowość, innowacyjność, niestałość od przejrzystości. Jestem za bałaganem, witalnością i przeciwko oczywistej jednorodności. Celebruję dwuznaczność i ‘non sequitur’.

Jestem za bogactwem znaczeń zamiast jasności myślenia; za ukrytą funkcją i sprecyzowaną funkcją. Preferuję ‘oba-i’ w miejsce ‘zamiast-albo’, czerń, biel i szarość w miejsce czerni i bieli. Aktualna architektura prowokuje wiele poziomów znaczeń i kombinacji; jej przestrzenie i elementy stają się czytelne na różne sposoby jednocześnie.

Architektura złożoności i sprzeczności posiada pewien specjalny rodzaj obowiązku wobec całości; jej prawda musi mieć implikacje w totalności. Musi zawierać trudną jednorodność włączania zamiast łatwej jednorodności wyłączania. Więcej nie znaczy mniej.

Złożoność i sprzeczność przeciw prostocie i malowniczości

Ortodoksyjni architekci modernizmu zdają się definiować złożoność jako niewydajną i niestałą. W ich próbie złamania z tradycją i rozpoczęcia wszystkiego od nowa wyidealizowali prymitywizm i elementarność na rzecz zróżnicowania i wyrafinowania.
Jednak teraz nasza pozycja jest inna: ‘Zwiększa się ilość problemów, ich złożoność i trudność – w tym samym czasie zwiększa się także prędkość ich powstawania’. (…)

Wnętrze i zewnętrze

Kontrast pomiędzy wnętrzem i zewnętrzem może być największą manifestacją sprzeczności w architekturze. Jednakże jedna z największych dwudziestowiecznych ortodoksji nakazuje szukać kontynuacji: wnętrze powinno być wyrażone na zewnątrz.

tłum. Łukasz Stępnik
Fragmenty. Źródło: Charles Jencks, Karl Kropf, Theories and Manifestoes of Contemporary Architecture, wyd. Willey-Academy, Chichester, 2006 (tłumaczenie wykonane w zakresie uzasadnionym nauczaniem, kopiowanie tekstu w celach komercyjnych jest zabronione)

Tekst pochodzi z bloga teoriaarchitektury.blogspot.com

  •    

Leave a Comment



More in Teoria architektury (5 of 6 articles)
widziadelko

WP Like Button Plugin by Free WordPress Templates